używane kosiarki spalinowe do trawy

       

Podstrony


Kompulik...

Temat: NOKIA 5110!!!! - jak slac i odbierac SMS ?

Użytkownik Jakub Jewula <q@studio-qba.com.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:BPti5.13795$ct3.326@news.tpnet.pl...


Szukam od tego czasu fanow kosiarek spalinowych,


Jestem! Jestem! Jestem! Mam kosiarke spalinowa i chetnie o tym porozmawiam
:-)))
Ponadto chetnie porozmawiam ogolnie o trawniku, bo trawa zasiana przeze mnie
rosnie jakby chciala a nie mogla, za to samosiejka wyglada jak slupy
telegraficzne, o psie (owczarek niemiecki) i jeszcze na kilka innych
tematow.
A jak juz omowimy te zyciowo wazne problemy, to chetnie zajme sie takim
drobnym pytankiem: czy ktos uzywa telefonu bezprzewodowego Saga (wlasnie moj
dotychczasowy telefonik dozywa swoich dni)? Ostatnio sprzedawca bardzo mi go
zachwalal, ze niczym nie ustepuje wyrobom znanych marek zachodnich a
kosztuje znacznie mniej - prawie o 50% w porownaniu do innych tel.
bezprzewodowych... Chodzi mi glownie o jakosc rozmow (zeby nie
trzeszczalo...) oraz komunikacje podstawka <-sluchawka (nie chcialbym sie
dopiero po kupnie zorientowac, ze z teoretycznie przenosnej sluchawki moge
rozmawiac np. tylko na tej kondygnacji, na ktorej stoi rowniez podstawka).


Źródło: topranking.pl/1722/nokia,5110,jak,slac,i,odbierac,sms.php


Temat: Zabójcze biopaliwo
Tutaj nie ma mowy o żadnym rachunku ekonomicznym.
Ale próby podjęcia produkcji biopaliw z roślin jednak wywrą pewien efekt:
zajęcie gruntów rolnych pod uprawę roślin "paliwowych" spowoduje nieunikniony
wzrost cen zbóż i w ogóle żywności (np. mięsa i mleka).
I o to chodzi. Broń żywnościowa jest bardzo ważną bronią Zachodu. Niech tona
pszenicy kosztuje 10 baryłek ropy albo nawet 100 baryłek. Tyle samo niech
kosztuje kilogram mięsa.

W Europie i Ameryce uprawa roślin na biopaliwa nie ma sensu ekonomicznego.
Europejskie i amerykańskie rolnictwo zużywa ogromne ilości paliwa: orka, siew,
żniwa, transport. Być może na wyprodukowanie 1 l biodiesla trzeba spalić 10 l
paliwa rolniczego.

A zresztą, o czym mówimy?
W Europie używa się silników spalinowych do napędu maszyn ogrodniczych np.
strzyżarek do żywopłotów czy kosiarek do trawy. Tutaj niekiedy obrobienie 1 ara
(1/100 hektara) wymaga pracy silnika spalinowego przez godzinę.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,869,91125661,91125661,Zabojcze_biopaliwo.html


Temat: Proszę o poradę - kosiarka do trawnika ok. 300m
Mam kilka trawników, kosiarkę elektryczną (8 letnią dużą ALKo), nigdy mi się nie
zepsuła, ani razu kabla nie przecięłam (kwestia techniki) i spalinową (kupowana
używana) z napędem, którą mąż używa do skoszenia jakieś trzy razy w sezonie łąki
kwietnej, gdzie trawa rośnie wyższa.Ta spalinowa z napędem była zaledwie kilka
razy używana do pozostałych trawników choć mamy ją ponad 10 lat, za to do
wysokiej trawy sprawdza się super, idzie 'jak burza'.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,81313291,81313291,Prosze_o_porade_kosiarka_do_trawnika_ok_300m.html


Temat: piły spalinowe makita

"Jarek" <jaroslaw.grzelakNO S@pgnig.plwrote in message



tez slyszalem opinie, ze pily schodzace ponizej 1000zl nie nadaja sie do
czestego uzytku. roznie to mozna interpretowac.


Wszystko zalezy od zasobnosci portfela kupujacego. Pewnie, ze ladnie wyglada
znaczek wolksvagena ale ten sam samochod ze znaczkiem skody kosztuje o 30%
mniej. I to przy samochodach, ktorych koszt wytworzenia nie moze zostac
zmniejszony do 1/3 lub polowy sredniej. Czym sie te samochody roznia dla
uzytkownika. Moze troche osiagami, moze komfortem jazdy (2% cichsze, o 3%
mniej trzaskow) i napewno nazwa firmy. Chociaz obydwa produkowane sa z tych
samych (podstawowych) komponentow. W pile spalinowej wazny jest silnik i
jego moc oraz trwalosc urzadzenia.

Pila ponizej 1000 zl nie nadaje sie do czestego uzytku. No pewnie. Bo drwal,
ktory w ciagu godziny tnie tyle drzew ile ty drewna potniesz w ciagu
tygodnia uzywa takiej pily czesto. Ty bedziesz uzywal te pily w taki sposob,
ze prawdopodobnie i za 10 lat nie zauwazysz roznicy. No moze tylko w
kieszeni. Bo pewnie serwis Makity jest o polowe tanszy niz tych mercedesow.
Ja mam podobne doswiadczenia z urzadzeniami no-name. Uzywam ich od 2-3 lat i
nie widze roznicy w stosunku do innych. Oprocz moze ergonomii lub
wyrafinowanych funkcji. Pila elektryczna, ktorej nazwa starla sie przy
zdejmowaniu folii wciaz tnie drzewo i lancuch zmieniam w niej tak samo
czesto jak sasiad w swoim Stihlu. Wiertarka chodzi a trawe kosze swoja
kosiarka elektryczna B&D z takim samym zapalem jak jeden sasiad swoim
no-name (takim z kublem nawierzchu) a drugi swoim ciagniczkiem Hondy. Tylko
ten z Hondy ma wiecej frajdy bo sobie jezdzi i poleruje swoj znaczek
firmowy.

pozdrawiam i radze kupic to na co cie stac a bedziesz zadowolony. A potem
zacznij ta pila naprawde pracowac i zobaczysz: jak sie popsuje w ciagu roku
to masz rekojmie i ja oddasz. Ale watpie, zebys musial.

vpw


Źródło: topranking.pl/1560/pily,spalinowe,makita.php


Temat: Cholercia, dzis dokonał się ostatni etap utraty...
W temacie koszenia trawy...
...jestem dość biegły (30 lat doświadczenia). Zacząłem po amerykańsku nabywając
spalinowa kosiarkę z "demobilu" Zarządu Zieleni Miejskiej. Była ciężka jak
jasny gwint, ze zbiornikiem na mieszankę w ramie. Miała silnik od WFM -ki.
Kosiła nie tylko trawe, ale również wszystko co się pod "śmigło" dostało.
Oczywiście rozrzucała urobek na trawę. Po kilku latach użytkowania silnik
ostatecznie wyzionął ducha i stanałem przed poważnym problemem. Metodą
z "tamtych lat" zakręciłem się koło wzmiankowanej wyżej Zieleni Miejskiej i pan
Kaziu "załatwił" mi używany, ale w doskonałym stanie amerykański silnik
czterosuwowy firmy Briggs & Station (może nie pomyliłem pisowni)i tenże silnik
udanie zaadoptowałem do starej kosiarki. Tak przebudowaną kosiarkę
eksploatowałem do 2000 roku. Wymieniałem olej raz na kilka lat a silnik ani
razu się nie popsuł. Ostatecznie w ostatnim roku XX wieku wystawiłem sprawną
kosiarkę za płot nabywszy uprzednio nową - elektryczna, czym używając
nomenklatury Tomka ostatecznie się zeuropeizowałem.

Nowa kosiarka ma pojemnik na trawę i jest super. Na kabel tylko trzeba uważać,
ale jego jaskrawopomarańczowy kolor wyraźnie odcina się na tle zieleni, więc
nie ma z tym wiekszego kłopotu.
Czy nowa kosiarka spełnia wszystkie moje oczekiwania? - w zasadzie tak, ale
marzy mi się taka, którą mógłbym jeździć. Marzenie to jednak nigdy nie zostanie
zrealizowane z prozaicznych powodów. Po pierwsze - żaden z sąsiadów by mi tego
nie wybaczył, a po drugie...na 250 m² trawy inwestycja w Hondę jest
nieopłacalna.

J.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,13,21606651,21606651,Cholercia_dzis_dokonal_sie_ostatni_etap_utraty_.html


Temat: Kort tenisowy na dzialce - jak zrobic sposobem gospodarczym?


Spikie wrote:

"Dariusz" <dari@poczta.onet.plwrote in message
[ciach]

| Gdybys byl zainteresowany golfem to daj znac na grupie.

| Jacek

Witam.

ja bym poprosil o jakies infona temat "budowy" pola golfowego.
Z czym to sie je?


Z tym jedzeniem to bym nie przesadzal.
Pileczki golfowe sa zbyt twarde, a kije golfowe z metalowymi glowkami,
nawet
te zwane woodami, takze sa robione z metalu, zatem calkowicie
niejadalne.
Ostatecznie pozostaje trawa. Psy jedza trawe, aby sobie wyczyscic jelita
(zaslyszane).

Ale do rzeczy.
Pole golfowe to jest nadal pole.
Czyli grunt rolny, nieuzytki, laki, pastwiska, troche lasu, krzakow,
rowy, woda, rzeczka, jeziorko,
mokradla , czyli naturalne przeszkody i oczywiscie gorki, ale nie zbyt
strome i doliny,
oraz piekne widoki.

Dodatkowo zabudowania, budynek klubu, lazienki, szatnie, kawiarnia ,
parkingi ...
Ale to jest nadal pole.
Bardzo ladne pola golfowe zostaly zbudowane wokol 100-200 letnich
palacowych parkow .

Ale mozna tez zaczac z wlasnym gruntem rolnym, laka, dzialka,
czymkolwiek, co ma od kilku arow do kilkuset-kilku tysiecy hektarow.
A jak pole, dzialka, to wiadomo ze potrzebne sa maszyny do koszenia
trawy, do nawozenia, nawadniania,
ew. melioracja, gdy teren jest podmokly.
Gdy jest budowane duze pole to trzeba nieraz przewiez samochodami
ciezarowymi tysiace metrow 3 ziemi,
aby dopasowac uksztaltowanie terenu do projektu.

Ale prywatnie mozesz zaczac od tego co masz. Czyli kilka arow, kosiarka
do trawy - reczna, elektryczna czy spalinowa i instalujesz siatke, ktora
jak w bramce boiska do pilki noznej, zatrzymuje uderzone pilki.
Mozesz wykonac kilka dolkow i zrobic mini golf, mini putting green,
chipping green,
a gdy masz wiekszy teren, to mozesz przygotowac pole treningowe,
umozliwiajace uderzenia pilki z maksymalna sila : 100-200-250-300 metrow
( te 250-300 metrow to oczywiscie dla najlepszych), chociaz rekord
swiata to
ok. 450 metrow.
Czyli majac pole dlugie na 200-250 metrow i szerokie na 100 metrow
mozesz juz zaczac trenowac uderzenia
wszystkimi kijami.

Acha, zebym nie zapomnial.
Tanie, uzywane kije golfowe, pilki, torbe, wozek, mozna sprowadzic po
zakonczeniu sezonu ze Stanow.
Wujek, ciocia lub znajomy wysle komplet kijow prawie darmo.

Milym akcentem na polu sa przeszkody wodne. Takie male i wieksze
jeziorka.
Po sezonie na duzym polu z jeziorkami odbywa sie wielkie nurkowanie i
nurkowie w kombinezonach wylawiaja nieraz tysiace pilek golfowych z
jeziora.
Pilki te sa sprzedawane bardzo tanio od 0,10 $ wzwyz w hurcie na ebayu.

Co jest najwazniejsze, to to abys lubial grac w golfa. Bo pole ma nieraz
dlugosc 3-5 km i wiecej
i zrobienie kilku rund w tygodniu to jednak kilkanascie kilometrow w
nogach i trzeba wytrzymac.

Problem ze starszymi, nawet najslawniejszymi na swiecie polami golfowymi
jest taki,
ze byly projektowane, gdy sprzet do golfa, kije, pileczki nie byl tak
wyrafinowany.
Dzisiaj Tiger Woods potrafi uderzyc ok. 300 m i dolek odlegly o 500
metrow potrafi zaliczyc w 3 uderzeniach.

Z tego m.in. powodu stowarzyszenia golfa usiluja zatrzymac rozwoj
technologii w golfie i powstrzymac przed produkcja i wprowadzeniem do
gry sprezynujacych kijow golfowych , kijow o wielkosci glowki 500 cm3 i
wiecej, specjalnych pileczek do dalekich uderzen, aby dac szanse takze
amatorom w rywalizacji.

Zatem golf to jest interesujaca sprawa, szczegolnie ze ma juz 5 wiekow i
ciagle sie rozwija.
A pole golfowe to jest pole, bez ograniczen co do ksztaltu, wielkosci.
Ale musi byc takie, aby bylo interesujace i przyciagalo graczy.
Bo np. w Stanach jest ok. 20.000 pol golfowych i naprawde jest w czym
wybierac.
Floryda to prawie jedno pole golfowe.

Niestety klimat w Europie jest sprzyjajacy dla golfa na poludniu.
Hiszpania, atrakcyjne wyspy, cieplo, slonce.
Tam gdzie zima trwa pol roku, a przez kolejne 3 miesiace padaja deszcze,
niestety mozna dostac reumatyzmu od
wilgotnej laki, nawet chodzac w wodoszczelnych butach golfowych.

Jacek


Źródło: topranking.pl/1559/kort,tenisowy,na,dzialce,jak,zrobic,sposobem.php


Temat: jaka kosiarka
Kosiarka, niezależnie od wielkości trawnika, jest jednym z najczęściej
wykorzystywanych urządzeń mechanicznych dlatego co nieco o niej napiszę nie
tylko jako odpowiedź na ten post! Na dodatek pracuje w bardzo ciężkich
warunkach, mocno wpływających na jej trwałość. Dlatego zawsze należy kupić
kosiarkę dobrej jakości. Nie mam zamiaru sugerować kupna najdroższych urządzeń.
Warto pamiętać, że często cena nie jest adekwatna do ich jakości, podobnie jak
w wypadku w samochodów - za takie same pieniądze można kupić lepszy i trwalszy,
tyle że innej marki i mający o wiele bogatsze wyposażenie. W wypadku samochodu
dużą rolę gra snobizm i chęć pokazania się sąsiadom, z kosiarką jest nieco
inaczej i naprawdę nie rozumiem tych, którzy płacą dwa razy więcej za model
wcale nie lepszy.
Kosiarka, odwrotnie niż samochód, bardzo rzadko jest konserwowana, myta itp.
Musi być więc odporna, a takie są tylko sprzęty dobrze wykonane i najprostsze.
Na rynku jest dużo modeli kosiarek spalinowych produkowanych przez wiele firm,
ale przeważnie wykorzystują one silniki firmy B&S –oraz Tekumsch. Oprócz tego
są firmy takie jak Honda, której sprzęty są, niestety, drogie i skomplikowane,
a ich cena nie jest adekwatna do jakości.
Oprócz silnika ważna jest część nośna - obudowa, która powinna być wykonana z
blachy i mieć dobrej jakości kółka jezdne z regulacją wysokości koszenia.
Właśnie kółka bardzo często niszczą się pierwsze, gdyż nawet najtwardszy
plastik szybko się wyciera, pracując w ziemi, kurzu i resztkach trawy. Dlatego
wybierzmy raczej model z kółkami łożyskowanymi na tulejach samosmarujących lub,
jeszcze lepiej, na łożyskach kulkowych.
Ważne jest też dopasowanie rodzaju napędu do wielkości ogrodu. Gdy powierzchnia
trawnika nie przekracza 500-600 m2, można kupić kosiarkę elektryczną. Bardzo
praktyczne są modele, które mają systemy kół skrętnych, jak doskonała kosiarka
easyMove firmy Gardena. Ułatwia to koszenie trawników o powierzchni upstrzonej
drzewkami kamieniami czy meblami. Skrętne koła ułatwiają ich omijanie. W
kosiarce elektrycznej ważna jest moc silnika. Generalnie czym większa tym
lepiej. Szczególnie ma to znaczenie, gdy kosimy trawę bardzo nieregularnie więc
pokos jest duży. Słaby silnik obciążony koszeniem wysokiej trawy przegrzewa się
i może ulec zniszczeniu. Obudowa i inne elementy tak jak w kosiarkach
spalinowych. Jeśli mamy bardzo zagracony trawnik nie kupujmy dużego urządzenia
lecz mniejsze bo nim łatwiej jest manewrować. Jeśli trawnik jest większy, musi
być to urządzenie napędzane silnikiem spalinowym. Od lat najbardziej niezawodne
są silniki B&S, może z punktu widzenia techniki przestarzałe, ale na trawnik w
sam raz i do tego proste w obsłudze oraz konserwacji. Kosiarka kosiarce
nierówna, nawet te o podobnych cenach mają często rozmaite udogodnienia, bardzo
ułatwiające utrzymanie trawnika w należytym stanie. Warto wybierać modele z
dodatkowym koszem na pokos trawy, które mielą trawę czy też mają wbudowany
skaryfikator, czyli obrotową szczotkę z twardych drutów do wyczesywania
koszonej darni. (A może tak napisać co to jest skaryfikacja itd. Bo w sklepach
sprzedawcom się to myli nagminnie!)
Przed zakupem danego modelu warto sprawdzić, czy w okolicy, w której mieszkamy,
jest punkt serwisowy. Kosiarka bowiem nie należy do rzeczy, które jest łatwo
przewieźć samochodem, a takie wycieczki zwykle kończą się pobrudzeniem
bagażnika, szczególnie gdy jest to model z silnikiem spalinowym.
W ogrodach, gdzie trawnik jest naprawdę duży i ma więcej niż 1000 m2, bardzo
przydaje się kosiarka z własnym napędem. Nie tylko mogą ją obsługiwać nawet
delikatne ręce pani domu, ale pozwala też zaoszczędzić dużo energii.
Nie polecam sprzętu używanego! Prywatne osoby tylko wyjątkowo wstawiają sprzęt
ogrodniczy do komisu, przeważnie czynią to firmy opiekujące się zielenią, a
chyba wiemy, co to oznacza! Na pierwszy rzut oka bardzo trudno jest ocenić, ile
czasu był używany dany egzemplarz – okazuje się to później, w trakcie pracy.
Uważam, że najlepiej kupić dobrą kosiarkę, rozprowadzaną przez solidną firmę, a
nie używany sprzęt, który kiedyś kosztował bajońskie pieniądze - bo jest
produktem znanej firmy - a dziś jest tylko drogim złomem. Tym bardziej że ceny
sprzętu w komisach nie są niskie - nierzadko stanowią ¾ ceny pierwotnej.
Jurek

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,38911168,38911168,jaka_kosiarka.html




Sitedesign by AltusUmbrae.